Na tłusty czwartek słodkości od Bartka Grzywacza

Staropolskie przysłowie mówi ” Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek, a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła”. My dziś przekornie nie napiszemy słowa o pączkach, ale o innych lubianych słodkościach – o chruście. Najlepszy przepis na chrust? Taki podrzuci Wam Bartek Grzywacz, nasz radiowy spec od pysznych smaków. Bartek już niedługo będzie Wam opowiadał o jedzeniu na antenie Funstacja.pl, a do tego czasu musi Wam wystarczyć nasz dzisiejszy smakowity artykuł z przepisem. 

Bartek, nasz radiowy smakosz, na blogu kulinarnym Kuchnia Różana tak zachęca do przyrządzania chrustu:

W moim domu zawsze mówiło się chrust. W większości naszego kraju mówi się na te proste ciastka smażone faworki. Wiadomo, że podobnie jak pączki są podstawowym tematem kulinarnym, tłustego czwartku. Uważam, że podobnie jak i pączki – nie należy smażyć chrustu na oleju. Tak jak prawdziwy schabowy w panierce musi być smażony na smalcu tak chrust tym bardziej. Przepis i smażenie chrustu jest tak proste, że każdy największy antytalent jest w stanie je zrobić. Smażmy chrust na tłusty czwartek.

 

i282600889618597153._szw1280h1280_

Chciałoby się rzec, no OK, smażmy, smażmy ten chrust… tylko jak? Czy to trudne? Jak to zrobić? Czy gospodyni co ma dwie lewe ręce też podoła takiemu zadaniu? I czy nie spali przy tym połowy domu? W poszukiwaniu odpowiedzi na te pytania wgłębiamy się w zapiski Bartka Grzywacza i podajemy Wam najpierw listę potrzebnych składników:

Potrzebujemy:

2 jaja

4 żółtka

40ml octu

80ml czystego spirytusu

200ml kwaśnej śmietany

10dkg masła

30dkg mąki

Szczypta soli

Cukier puder do posypania.

Do smażenia kilka kostek smalcu.

No i pięknie… A co dalej Bartku? A dalej nasz radiowy kucharz podaje:

Składniki mieszamy albo na stolnicy albo na desce albo w belnderze albo thermomixie. Wyrabiamy nasze ciasto, żeby było jednolite. Wałkujemy – możemy sobie pomóc maszynką do makaronu. Mniej więcej wałkujemy ciasto na grubość 2-3 mm. Ja lubię dość cienki chrust – wałkuje na taką samą grubość jak makaron. Z ciasta wycinamy paski szerokości 3-4cm, a potem romby długości 12-15cm. Oczywiście wielkość zależy od tego jaki kto lubi chrust. W wyciętych rombach na środku robimy 2-3 centymetrowe nacięcie. Łapiemy jeden róg i wkładamy w nacięcie, wywijamy. Proponuje potrenować, bo zanim uzyskacie idealny kształt chrustu czy faworka – minie trochę czasu. Roztapiamy smalec Musi go być tyle żeby chrust w nim pływał i nie dotykał dna naczynia. Smażymy kilka minut z każdej strony na złoty kolor. Wykładamy na papierowy ręcznik. Posypujemy z każdej strony cukrem pudrem i gotowe. Niech żyje chrust! Smacznego.

i282600889617776043._szw1280h1280_

Bartek Grzywacz

Wygląda na to, że to nic strasznego i do odważnych świat należy. Mamy nadzieję, że z pomocą Bartka i jego przepisu zapachnie w Waszych domach dzisiaj chrustem, który będzie dużo bardziej FUNtastyczny, niż wszystkie pączusie z cukierni 🙂

Skoro już wiemy wszystko o chruście wróćmy jeszcze do pączków i tradycji… Przesąd ludowy mówi, że kto w tłusty czwartek nie zje ani jednego paczka, temu się nie będzie wiodło… A skąd taka tradycja? Tłusty czwartek jest świętem ruchomym, bo uzależniony jest od terminu Wielkanocy. W kalendarzu chrześcijańskim jest to ostatni czwartek przed wielkim postem. Tłusty czwartek rozpoczyna ostatni tydzień karnawału. W Polsce oraz między innymi w katolickiej części Niemiec to dzień, kiedy dozwolone jest totalne objadanie się, zwłaszcza słodkościami. Najpopularniejsze potrawy tego dnia to słodkie paczki i faworki, ale może trudno w to uwierzyć kiedyś jadano pączki nadziewane słoniną, boczkiem i mięsem… i zapijano wódką… My chyba wolimy aktualną wersję 🙂

Jeśli jesteście ciekawi kolejnych ciekawych przepisów Bartka to zapraszamy na jego blog: Kuchnia Różana blog kulinarny. A już wkrótce w każdy czwartek od 20 do 22 program Bartka Grzywacza na antenie Funstacja.pl Radiowa Kuchnia, czyli „Jedzcie z tego wszyscy”. Zapraszamy gorąco!

Kuchnia baner2

red. Junonka, Bartek Grzywacz

fot. kuchniarozana.pl